Ostatnia aktualizacja: 13:00 28/03/2020

S Z C Z Ę Ś Ć   B O Ż E




Tym śląskim pozdrowieniem witamy Was na naszej stronie internetowej


Ojciec Święty Jan Paweł II, powiedział "Niech nie znika to piękne pozdrowienie "Szczęść Boże" i "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

Jest nam niezmiernie miło, że odwiedziłeś naszą stronę. Znajdziesz na nich informacje o naszej posłudze duszpasterskiej, o wspólnotach, w których możesz pogłębiać swoją wiarę, a także dowiesz się co słychać w naszej parafii, jej historię.









LINK DO STRONY PARAFI NMP WSPOMOŻENIA WIERNYCH W KATOWICACH
Transmitującej Msze Św.




Transmisje Mszy Świętych:
codziennie 8.00 i 18.00
sobota 8.00
niedziela 9.00, 12.15, 17.00

Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz różaniec pół godziny przed Mszą Świętą (za wyjątkiem niedziel)

Transmisje Mszy Świętych









SKARBONKA



Drodzy Parafianie i Przyjaciele parafii NMP Wspomożenia Wiernych.
Z serca dziękujemy za Waszą troskę i materialną pomoc w utrzymaniu naszej świątyni.
W czasie zagrożenia pandemią – gdy liturgia celebrowana jest bez udziału wiernych – można to bezpiecznie uczynić bez wychodzenia z domu wpłacając na nw. konto bankowe.


"KONTO".


WAŻNE
Zarządzenia i Komunikaty Metropolity Katowickiego Arcybiskupa Wiktora Skworca





LINK DOTYCZĄCY SPRAWOWANIA POSŁUGI DUSZPASTERSKIEJ WYDANY PRZEZ METROPOLITĘ KATOWICKIEGO.

Sprawowanie posługi duszpasterskiej i liturgicznej w najbliższym czasie.


LINK DO DOKUMENTU DYSPENSY METROPOLITY KATOWICKIEGO.

"DOKUMENT".


LINK DO ZARZĄDZENIE METROPOLITY KATOWICKIEGO W ZWIĄZKU Z OGŁOSZENIEM W POLSCE STANU EPIDEMICZNEGO.

"DOKUMENT".


Zarządzenie nr 1/2020 Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski z dnia 12 marca 2020 r.

"DOKUMENT".


ZALECENIA SZCZEGÓŁOWE METROPOLITY KATOWICKIEGO DO ZARZĄDZENIA RADY STAŁEJ KEP Z DN. 12 MARCA BR.

"DOKUMENT".


SŁOWO BISKUPÓW Z GÓRNOŚLĄSKO-ZAGŁĘBIOWSKIEJ METROPOLII NA ŚWIATOWY DZIEŃ WODY.

"DOKUMENT".



LINK DO LISTY MSZY ŚW. ONELINE W TELEWIZJI I RADIO.

Wykaz stacji.










MYŚL TYGODNIA.

Jeśli jedynym słowem, jakim modlisz się przez całe życie, jest "dziękuję" – to wystarczy

Mistrz Eckhart.




Piąta Niedziela Wielkiego Postu – 29 marca 2020; Rok A, II.

Zasłoniliśmy dziś krzyże.

Zasłoniliśmy dziś krzyże. Jakbyśmy chcieli powiedzieć, że nauka krzyża jest wciąż zasłonięta przed nami, że jej nie możemy pojąć. To prawda, nie potrafimy. A przynajmniej nie potrafimy zrozumieć do końca. Ale możemy zaufać Jezusowi, który mówi: Gdy na krzyżu zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie.

Wydaje się, że ideę zasłaniania krzyży i obrazów można wyjaśnić tym że: zasłona ta była symbolem żalu i pokuty, jakim grzesznik oddać się powinien, aby mu wolno było znowu podnieść oczy na majestat Boski, którego oblicze nieprawościami swymi niejako sobie przysłonił; wyobraża także poniżenie Chrystusa, zakrywające chwałę Jego bóstwa i czyniące Go Żydom zgorszeniem a poganom głupstwem, aby w zmartwychwstaniu na kształt zasłony przedarte, objawiły ukrytą za nimi jasność i moc Boga Wcielonego.

W Wielkim Poście od V Niedzieli zasłania się krzyże i obrazy. Zwyczaj ten znano i praktykowano już w XIII w. Krzyże były wówczas bardzo bogato ozdabiane klejnotami i drogimi kamieniami na znak zwycięstwa i chwały Zbawiciela. Postać Chrystusa wyrażała nie tyle umęczonego, co zwycięskiego Zbawiciela, często w szatach królewskich, ze złotą koroną na głowie. Tymczasem treścią rozważań dwóch ostatnich tygodni przed Paschą była męka i śmierć Chrystusa. Nie godziło się to z " paschalną wizją" krzyża. Dlatego zasłaniano go na czas rozważań męki i ukrzyżowania Chrystusa. Konferencja Episkopatu Polski na 116 posiedzeniu plenarnym postanowiła zachować ten zwyczaj zasłaniania krzyża i obrazów w dwóch ostatnich tygodniach Wielkiego Postu.


Krzyże odsłania się podczas Wielkopiątkowej adoracji Krzyża
Adoracja Krzyża stanowi kulminacyjny moment liturgii. Obrzęd ten ukazuje swoją wyrazistość najpierw w przedstawieniu Krzyża, a potem w jego adoracji. Przedstawienie Krzyża odbywa się według przewidzianej formy przez stopniowe odsłanianie zasłoniętego Krzyża przed ołtarzem.
Następuje trzykrotne wezwanie celebransa: Oto drzewo Krzyża... i wspólna odpowiedź: Pójdźmy z pokłonem. Krzyż po liturgii zostaje do adoracji także później i każdy może osobiście oddać mu cześć.












Wskrzeszenie Łazarza



Według Ewangelii przyjaciel Jezusa należał do ludzi zamożnych i szanowanych w swojej okolicy. Pewnego dnia zapadł on na bardzo ciężką chorobę i wkrótce zmarł. Wtedy jego siostry zwróciły się do Chrystusa i przekazały mu wiadomość, że Łazarz jest w bardzo złym stanie. Syn Boży odpowiedział, że "choroba nie zmierza ku śmierci, lecz ku chwale Bożej. Dzięki niej Syn Boży dozna chwały". Wtedy postanowił powrócić ze swymi uczniami do Betanii i "obudzić" swego przyjaciela.
Kiedy Jezus przybył na miejsce, Łazarz już od czterech dni leżał w grobie. U jego sióstr zjawiło się wielu Żydów, by pocieszyć je po stracie brata. (...)
Przed Mesjasza wybiegła Marta, a Chrystus skierował do niej te słowa: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto wierzy we Mnie, nawet jeśliby umarł, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?". Siostra Łazarza potwierdziła słowa Syna Bożego i udali się do ich domu. Gdy dotarli na miejsce, Jezus zapłakał, a wielu zebranych zaczęło szemrać przeciwko Niemu mówiąc, że skoro dokonywał już tylu cudów, nie powinien pozwolić umrzeć przyjacielowi. Wtedy Jezus poprosił o odsłonięcie grobu i zawołał brata Marii i Marty tymi słowy: "Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!". Ku wielkiemu zdziwieniu zebranych, ten rzeczywiście opuścił miejsce swego pochówku i, obandażowany i pokryty materiałami, ukazał się zgromadzonym. Po tym wydarzeniu wielu ludzi uwierzyło w naukę Jezusa i utwierdziło się w przekonaniu, że na świecie pojawił się prawdziwy Mesjasz.
Jego wskrzeszenie ma w Kościele szczególną wymowę - stanowi potwierdzenie faktu zmartwychwstania, którego dostąpią wszyscy wierzący w Boga.




Obraz Rembrandta










Piąta Niedziela Wielkiego Postu – 29 marca 2020; Rok A, II.



W dzisiejszej Ewangelii Jezus jako Bóg wkracza ze swoją nadprzyrodzoną mocą w ludzki świat. Przekracza prawa natury, aby przywrócić do życia swojego przyjaciela Łazarza, który zachorował i umarł.

Początkowa reakcja Jezusa na wieść o chorobie przyjaciela jest jednak zaskakująca i niezrozumiała. Jezus celowo opóźnia swoje przybycie do Betanii i pozwala Łazarzowi umrzeć. Zgromadzeni wokół Marty i Marii Żydzi mówią:
Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by On nie umarł?
Dlaczego tak się stało? Dlaczego Jezus dopuścił do śmierci swego przyjaciela?

Bardzo często my w swoim życiu też stawiamy podobnie brzmiące pytania. Bardzo często i nam się wydaje, że Jezus interweniuje w naszym życiu za późno. Choroba, która nas dotyka, śmierć naszych bliskich, kłopoty w pracy, liczne nieszczęścia często sprawiają, że mamy pretensje do Jezusa i krzyczymy w bólu:
Gdzie byłeś Panie?, dlaczego on czy ona umarła?, dlaczego nie pomogłeś nam wcześniej?, dlaczego pozwoliłeś nam wpakować się w kłopoty, z których nie widzimy teraz wyjścia?

Szukając wyjaśnienia czy odpowiedzi na te pytania, najpierw musimy sobie uzmysłowić ten zasadniczy fakt, że Jezus jest Bogiem i myśli Jego nie są myślami naszymi. On widzi więcej i dalej niż my. Jezus patrzy na rzeczywistość tak, jak ktoś patrzący ze szczytu góry, całościowo widzi naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Musimy pamiętać, że Jezus wie, co jest dla nas dobre i że zawsze jest nam życzliwy. On pomaga nam tak, jak tego wymaga sytuacja i w najbardziej odpowiednim dla nas czasie. Dlatego zaufajmy Jezusowi w naszych trudnościach. Nie pouczajmy Go, co ma robić – tak jak nie poucza się lekarza stawiającego diagnozę – ale pozwólmy Mu działać według Jego mądrości. Jezus nigdy nie zostawia nas samych w naszych kłopotach, ale to właśnie On pierwszy wychodzi ku nam z inicjatywą ich rozwiązania.

Jak zobaczyliśmy w dzisiejszej Ewangelii, Jezus spieszy na ratunek Łazarzowi, któremu nikt nie potrafi pomóc i który sam pomóc sobie już też nie może, bo jest martwy, bo jest uwięziony w grobie. Przybywa do Betanii, chociaż grozi mu niebezpieczeństwo ze strony Żydów, którzy kilka dni wcześniej chcieli go tam ukamienować, a w dniu wskrzeszenia podejmą decyzję, aby go zgładzić.

My często nie dostrzegamy działania Jezusa w naszym życiu bo jesteśmy skupieni na sobie i na naszym bólu. Dlatego bywa tak, że Jezus dla naszego większego dobra pozwala nam umrzeć, tak jak pozwolił umrzeć Łazarzowi. Pozwala nam umrzeć razem z naszymi trudnościami, pozwala doświadczyć cierpienia, a czasem zasmakować biedy, w jaką wpędziły nas nasze błędy i złe postępowanie. Jezus w ten sposób pozwala, aby obumarła w nas nasza pycha i egoizm, abyśmy zobaczyli, że jesteśmy spętani i związani naszą słabością, tak jak płótnami było owinięte ciało Łazarza, i abyśmy zobaczyli, że sami nie jesteśmy w stanie postawić kroku. Dopiero w takim położeniu, kiedy pojawia się w nas to uczucie bezradności dziecka, które w pokorze ufa swojemu Opiekunowi i Przyjacielowi, On może zacząć działać bez przeszkód z naszej strony. W takich momentach Jezus jest najbliżej nas, lituje się nad nami, współczuje nam i wzrusza się głęboko, widząc naszą biedę, a nawet płacze tak, jak przy grobie Łazarza. W takich momentach On nie poprzestaje na współczuciu i litości, ale zaczyna działać z pełną mocą, aby nas wskrzesić na nowo do życia. On bowiem jest tym Bogiem, o którym mówi dzisiaj pierwsze czytanie – Bogiem, który chce otwierać nasze groby i wydobywać nas z nich, aby przywrócić nam radość i sens życia.



Pozwólmy dzisiaj Jezusowi, aby On nas wskrzesił, aby pomógł nam powstać z naszych grobów. Nie przeszkadzajmy Mu swoją pychą i naszym wymądrzaniem się, ale pokornie przedstawmy Mu nasze bolączki i cierpienia. Korzystajmy z Jego pomocy, którą On nam chce dać. Jeśli przyczyną naszego cierpienia jest grzech, to Jezus czeka na nas w konfesjonale w osobie kapłana. W tym sakramencie możemy spotkać Jezusa, który chce nas wskrzesić i chce leczyć nasze rany. Uwierzmy, że On może to uczynić. On poprzez swoich kapłanów, w konfesjonale, chce do nas dzisiaj zawołać donośnym głosem: Antoni, Łazarzu, Grzegorzu, Anno, Barbaro wyjdźcie na zewnątrz! tzn. wyjdźcie z grobów waszych grzechów, waszych cierpień, waszych zniewoleń, zostawcie swoje groby i zacznijcie wszystko od nowa. Przestańcie skupiać się na sobie, spójrzcie na Mnie, na Mój Krzyż, na innych ludzi, którzy także cierpią, którzy potrzebują waszej pomocy.

Jezus dzisiaj mówi do ciebie:
Weź swój krzyż i idź za Mną! Twoje cierpienie tak jak moje może stać się cierpieniem zbawiającym świat. Ofiaruj je razem ze Mną Bogu Ojcu podczas tej Mszy Świętej. Twoje cierpienie to tajemnica, którą poznasz w wieczności. Przyjmij Mnie teraz w Komunii Świętej, a Ja dam ci Mój pokój pośród życiowych trudności i pomogę ci przez nie przejść. Nie zabiorę twoich trudności od razu, chociaż mógłbym to uczynnić w cudowny sposób, bo chcę, abyś kochał mnie jako wolny człowiek, a nie nabyty poprzez cuda niewolnik. Życie twoje to pole bitwy, na którym przestrzegając moich przykazań, udowodnisz, że chcesz przebywać ze Mną w wieczności, i że Mnie kochasz. Zjednoczony ze Mną już tutaj na ziemi doznasz ulgi i pocieszenia. Bo Moja miłość przenika mury grobu twojego smutku, cierpienia i grzechu i wyzwala z nich, bo ona jest jak promień słońca, który ogrzewa

Wg. Portalu Kaznodziejskiego








WELKI POST



Wielki Post trwa 40 dni i rozpoczyna się zawsze w Środę Popielcową. Jej data zależy od daty uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. W Środę Popielcową kapłani na znak pokuty i umartwienia posypują nasze głowy popiołem. Do dobrego przeżycia tego czasu pomagają nam modlitwa, post i jałmużna. W niedziele Wielkiego Postu odprawiane są Gorzkie Żale, a w piątki - nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W tym okresie w liturgii nie odmawia się hymnu "Chwała na wysokości Bogu", "Ciebie, Boże, chwalimy" oraz aklamacji "Alleluja".

POST.
Kościół zaleca post jako pomoc w pielęgnowaniu tej więzi z Panem Bogiem. A skoro tak, to z naszej strony musi być jakiś wysiłek, wyrzeczenie się. Może to być kawa, słodycze. I całkiem niekoniecznie robić jakieś duże postanowienia. Lepiej drobne, ale bardziej realne. Można np. w piątek nie najadać się do syta. Kościół w tym przypadku zaleca każdą formę umartwienia i to sam człowiek musi sobie ją wybrać. Post zawsze musi być wyrazem naszej miłości do Boga, a więc dobrowolnie obieramy jego taką lub inną formę. Na pewno jednak warto większą uwagę zwrócić na piątki. Tak jak każda niedziela jest Wielkanocą tygodnia, tak każdy piątek jest dniem Męki Pańskiej i przypomina, że to właśnie za mnie Bóg oddał swoje życie.

JAMUŻNA
Jałmużny są różne formy. Cokolwiek czynimy w życiu, musimy zawsze czynić z serca i za każdym razem uważać, żebyśmy nie występowali w roli sędziego. Dlatego nie dociekajmy, co ten człowiek z moją złotówką zrobi. To jest sprawa jego sumienia. Różne są formy jałmużny, np. dobrowolne wyrzeczenie się pokarmów, zrezygnowanie z drugiego dania na obiad, a zaoszczędzone pieniądze są przekazywane biednym. Takie połączenie postu z jałmużną ukazuje też, że każdy nasz czyn, jeśli wykonany z motywów naprawdę religijnych, ma mieć więź z miłością Boga i bliźniego. Jest też jeszcze tak zwana jałmużna duchowa. Być może ktoś potrzebuje naszego dobrego słowa, wsparcia moralnego, szczerej rozmowy, może potrzebuje, by go ktoś po prostu cierpliwie wysłuchał i nie potępił. Starajmy się go zrozumieć i pomóc mu. I nie sądźmy, bo sami też będziemy sądzeni.









Następna strona