Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Fidelisa z Sigmaringen, prezbitera i męczennika albo wspomnienie św. Jerzego, męczennika 24 kwietnia 2026; Rok A, II :

Św. Fidelisa z Sigmaringen, prezbitera i męczennika.

Wiek XVI obfitował w spory, zamieszki i wojny. Bardzo często wiązały się one z szerzącą się reformacją i rozłamem religijnym w Europie. W tych czasach urodził się w 1578 roku w Sigmaringen Marek Roy. Jego ojciec był burmistrzem tego miasta. Przez wiele lat zdobywał wykształcenie we Fryburgu. Ukończył je doktoratem z filozofii i doktoratem obojgu praw. Zwiedził Włochy, Francję i Hiszpanię. Następnie podjął praktykę adwokacką. Po pierwszych swoich publicznych wystąpieniach zyskał ogromną popularność. Za namową biskupa Konstancji w 1612 roku Marek Roy przyjął święcenia kapłańskie i wstąpił do kapucynów otrzymując zakonne imię Fidelis. Po dwóch latach podjął studia teologiczne. W kilku klasztorach był gwardianem, wykonywał proste posługi. W 1621 Grzegorz XV skierował Fidelisa, jako prefekta z konfratrami na misje do Szwajcarii, która była opanowana przez kalwinizm. Przemierzali okolicę głosząc krótkie, dobrze przygotowane, przemyślane i treściwe kazania. Pomimo swojego daru jednania stron, Fidelisowi nie udało się nawrócić fanatyków kalwińskich, którzy przygotowali zasadzkę. Podstępnie zaprosili go 23 kwietnia z kazaniem do kościoła w Seewis. Tam próbowali zmusić Fidelisa do apostazji, ponieważ stawiał on opór w końcu go zamordowali mieczami i maczugami. Święty Fidelis jest uznawany za pierwszego męczennika Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Jego imieniem nazywane są różne szkoły, wydawnictwa i stowarzyszenia pomocy misjom, które prowadzone są przez zakon kapucynów. Był oddany bardzo Maryi, dlatego codziennie odmawiał różaniec, a soboty spędzał na postach o chlebie i wodzie. Beatyfikowany był w 1729 roku, a kanonizowany w 1746 roku. Jest patronem prawników.




Św. Jerzy, męczennik.

Św. Jerzy - choć historyczność jego istnienia była niedawnymi czasy kwestionowana - jest ważną postacią w historii wiary, w historii w ogóle, a przede wszystkim w legendzie.

Św. Jerzy, oficer rzymski, umęczony był za cesarza Dioklecjana w 303 r. Zwany św. Jerzym z Liddy, pochodził z Kapadocji. Umęczony został na kole w palestyńskiej Diospolis. Wiele informacji o nim podaje Martyrologium Romanum. Jest jednym z czternastu świętych wspomożycieli. W Polsce imię to znane było w średniowieczu. Św. Jerzy został patronem diecezji wileńskiej i pińskiej. Był także patronem Litwy, a przede wszystkim Anglii, gdzie jego kult szczególnie odcisnął się na historii. Św. Jerzy należy do bardzo popularnych świętych w prawosławiu, jest wyobrażany na bardzo wielu ikonach.
Z reguły przedstawiano go jako rycerza w zbroi, siedzącego na wspiętym koniu, z przypisaną mu jako jeden z atrybutów białą chorągwią, przekreśloną czerwonym krzyżem, gdy kopią zabija smoka. Zofia Kossak-Szczucka w książce Szaleńcy Boży pisze o jego czystej miłości do młodej dziewczyny, którą uratował przed zagrażającym jej smokiem. Na wszystkich właściwie wizerunkach trzyma w ręku kopię. Wyobrażany bywa zwykle ze swoimi atrybutami - smokiem lub kołem. Stał się patronem rycerzy i w ogóle wojska. W takim charakterze dwukrotnie przedstawiał go wielki malarz i grafik niemiecki Albrecht Dürer. Raz w rycinie z 1508 r., gdzie pokonany smok leży u nóg jego konia, drugi raz - w malarstwie na skrzydle tzw. ołtarza Paumgärtnerów z 1504 r. Tu św. Jerzy jest bez konia, kroczy tylko ze swą chorągwią i w lewej ręce trzyma za szyję zabitego smoka.
Św. Jerzy był patronem i wspomożycielem w różnych potrzebach i zawodach, a także w przypadkach różnych chorób, co jest jednym ze świadectw jego wielowiekowej popularności. Pozycja życiowa św. Jerzego jako wysokiej rangi oficera i znakomitego wojskowego była powodem jego legendy w świecie wojskowych. Np. w Rosji w XVIII wieku ustanowiono Order św. Jerzego, w 1913 r. nazwany Krzyżem św. Jerzego.
O popularności tego odznaczenia wśród wojskowych rosyjskich świadczy fakt, że nawet muzułmanie służący w armii rosyjskiej ubiegali się o nie, nie bacząc na to, iż jest to krzyż. Wspominając imię Jerzego, musimy zawsze pamiętać, iż nosił je tak popularny w Polsce męczennik za wiarę i kandydat na ołtarze - ks. Jerzy Popiełuszko. I on był rycerzem świętej sprawy, choć walczył bez użycia przemocy. Tak więc, obok św. Jerzego z Liddy, przybędzie nam niezawodnie drugi św. Jerzy - Popiełuszko.

Wg. "Niedzieli"









Święto św. Marka, ewangelisty 25 kwietnia 2023; Rok A, I:

Święty Marek, zwany także Janem (Dz 13,5.13), był synem Marii, właścicielki jakiegoś jerozolimskiego domostwa, być może samego wieczernika i krewnym Barnaby (Kol 4, 10). Prawdopodobnie ochrzcił go sam św. Piotr Apostoł (l P 4,13). Wśród apostołów dojrzewał do pracy misyjnej. Praca ta pociągała go widocznie, ponieważ widzimy go najpierw u boku Pawła Apostoła w czasie jego pierwszej wyprawy misyjnej (Dz 13), a następnie u boku Piotra Apostoła jako "ucznia i tłumacza". Znał doskonale całą treść nauczania Piotra, którą spisał w Ewangelii. Tradycja podaje, że Piotr wysłał go do Egiptu jako biskupa Aleksandrii. Zakładał tam nowe gminy chrześcijańskie. Tam również poniósł śmierć męczeńską. W IX w. Wenecjanie przewieźli jego relikwie do swojego miasta, gdzie zbudowali mu wspaniałą bazylikę patriarchalną. Dzień św. Marka (25 IV) zbiegł się przypadkowo z procesją błagalną, praktykowaną od starożytnych czasów dla uproszenia u Boga dobrych urodzajów. Tak św. Marek stał się orędownikiem u Boga o dobrą pogodę i obfite plony. Jest on także patronem pisarzy, notariuszy, murarzy, szklarzy oraz miast: Bergamo, Wenecji, a także Albanii. Przyzywany podczas siewów wiosennych oraz w sprawach pogody. Zwłaszcza notariusze widzą w nim swojego patrona. Był bowiem towarzyszem apostołów Pawła i Piotra, którym usługiwał: pisał dyktowane listy, tłumaczył nauki Piotra i pozostawił po sobie Ewangelię, w której chodziło mu o doprowadzenie czytelnika do wiary w Bóstwo Jezusa Chrystusa. Przedstawia się go z księgą i w towarzystwie lwa.

Największą zasługą św. Marka jest to, że zostawił nam napisany zwięzły opis życia i nauki Pana Jezusa. Jego Ewangelia miała być wiernym echem katechezy św. Piotra. Napisał ją św. Marek przed rokiem 62, w którym ukazała się Ewangelia św. Łukasza. Mogła więc powstać w latach 50-60. Zaczyna on swoją Ewangelię od Chrztu Pana Jezusa i od powołania św. Piotra na Apostoła. Podaje on jako szczegół charakterystyczny: pobyt Pana Jezusa w domu św. Piotra i uzdrowienie jego teściowej (Mk 1, 29-31).
Święty Marek znał doskonale język aramajski i grecki. Ewangelię swoją pisał nie dla Żydów, gdyż często tłumaczy słowa aramajskie na język grecki (Mk 5, 4; 14, 36; 15, 22). Tłumaczy również zwyczaje żydowskie (Mk 7, 1-23; 14, 12). Ewangelię swoją pisał zapewne w Rzymie, gdyż przypomina znanych w Rzymie gminie chrześcijańskiej: Aleksandra i Rufusa (Mk 15, 21) jako świadków pośrednich męki Pańskiej.

Modlitwa:
Boże, nasz Ojcze, który dałeś świętemu Markowi Ewangeliście łaskę głoszenia Dobrej Nowiny, pozwól nam poznać Ciebie dobrze, abyśmy mogli żyć w wierze jako uczniowie i wyznawcy Chrystusa. Amen.


OBYCZAJE

Modlitwy o urodzaje
Tradycje obchodów dni krzyżowych zapoczątkował bp Mamert około roku 470.

W Polsce procesje udawały się do krzyży stojących w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne, stąd nazwa „dni krzyżowe”. W polskich parafiach o charakterze typowo wiejskim w te dni często obchodzi się z procesją pola uprawne – kapłan kropi je wodą święconą i błogosławi. Kolejne "stacje" wyznaczają zazwyczaj polne kapliczki i krzyże ustawione na rozstajnych drogach. Obecnie do modlitw o urodzaje dodaje się modlitwy o błogosławieństwo w każdej ludzkiej pracy


Dobrą tradycją staje sprawowanie tych nabożeństw w parafiach miejskich, wszak wszyscy korzystamy z pracy rolników, a przy okazji prosimy o błogosławieństwo dla pracy, którą wykonujemy.


"Doroczne zwyczaje i obrzędy na Śląsku Cieszyńskim"

"Dziś wszystkie zwyczaje związane z dniem św. Marka pozostały już tylko w pamięci najstarszych ludzi i nie praktykuje się ich wcale", napisał Jan Szymik w wydanej w 2012 roku przez Sekcję Ludoznawczą PZKO książce "Doroczne zwyczaje i obrzędy na Śląsku Cieszyńskim". Jakie zatem praktyki wiązały się z tym dniem?
Otóż obchodzono wtedy granice swoich włości i gospodarze wraz z rodzinami prosili Boga za wstawiennictwem św. Marka o dobry urodzaj.

"Obchodzenie granic pól miało, prócz oczywistego znaczenia przede wszystkim sakralnego również znaczenie bardzo praktyczne. Mianowicie dokładnie wskazywano służbie, głównie tej nowo przyjętej oraz także przypominano dzieciom, a nawet wnukom, gdzie przebiegają granice własnych pól, gdzie miedze i czyje oraz czy granica przebiega w połowie między czy też cała miedza należy do danego gospodarstwa". Szymik wspomina także, że zdarzało się, iż na kamieniach granicznych gospodarze "wymierzali razy służbie", aby ta dobrze sobie zapamiętała, gdzie jest własne a gdzie pole sąsiada.

Od tego dnia nie zapalano już w chałupie światła, wierzono ponadto, że wylęgnięte tego dnia kurczęta nie będą się trzymały swego podwórka. We wspomnienie św. Marka powstrzymywano się od prac polowych, choć jednocześnie Szymik zauważa, że "niektórzy utrzymują, że ziemniaki sadzone w tym dniu bogato obrodzą".

















Opracowano
na tydz. 19.04.2026. - 26.04.2026.





Poprzednia strona